Jak nadmiar informacji wpływa na psychikę?

Społeczeństwa informacyjne

 

Socjolodzy twierdzą niemal jednogłośnie, że współczesna cywilizacja jest złożona ze społeczeństw informacyjnych, w których największą wartość stanowi informacja, stanowiąca dobro niematerialne. W teorii wydaje się to odrobinę przesadzone, ale wystarczy przywołać przykład Elona Muska, który za pomocą wpisów na Twitterze dosłownie modeluje amerykańską giełdę, promując niszowe marki za pomocą samego wskazania, że istnieją. Obrót informacją wpływa obecnie na wszystkie aspekty naszej rzeczywistości, a fakt, że w sieci internetowej poruszamy się na ślepo, bo edukacja w większości państw nie zdążyła jeszcze dogonić rozwoju na tym polu, wcale nie pomaga nam w odnalezieniu jakiegokolwiek sensu w tym nawarstwieniu wszelakich treści, wśród których przepadamy niejednokrotnie na kilka godzin, czytając o polityce, filmach czy przeglądając serwisy plotkarskie. Profilaktyka w kwestii przyswajania nowych wiadomości w sposób zdrowy i zbilansowany nie zdążyła jeszcze zaistnieć na szeroką skalę, ale absolutnie nie oznacza to, że żadne zagrożenia nie istnieją i że nie należy zwracać na nie uwagi.

 

Dostęp do informacji: kiedyś vs teraz

 

Aby w pełni zrozumieć problem, jakim potrafi być dla ludzkiego umysłu nadmiar informacji, należy najpierw przeanalizować, w jaki sposób ludzie przyjmowali informacje jeszcze kilkanaście lat temu. Wieczorny serwis informacyjny w telewizji był jedynym oknem na świat, a gazety informowały pieczołowicie o wszelkich wydarzeniach lokalnych – gdyby więc pokusić się o przełożenie tych źródeł na liczby, można by dojść do wniosku, że człowiek przeciętnie przyjmował do kilkudziesięciu bodźców informacyjnych dziennie, a zdecydowana większość z nich dotyczyła najbliższej okolicy, a więc informacji, które miały faktyczny wpływ na jego życie.
Obecnie sprawa ma się oczywiście dużo inaczej, ponieważ łatwy dostęp do technologii wszelkiego rodzaju sprzyja swobodnemu pochłanianiu większych ilości wiadomości różnej maści. Co więcej, kolejne informacje przyswajamy znacznie częściej niż kiedyś – standardem jest przeglądanie serwisów internetowych do posiłku czy w poczekalni, nie mówiąc już o wieczornym, podsumowującym i dłuższym posiedzeniu. Wszystko to składa się na tysiące bodźców, których nasz mózg nie jest w stanie fizycznie ogarnąć, a rezultatem tego jest uczucie pewnego przytłoczenia i szumu w głowie.

 

Wady nauczania zdalnego

 

Jak wpływa na nas informacja?

 

Potrzeba bycia dobrze poinformowanym łączy się ze stricte pierwotną potrzebą bezpieczeństwa, której kwestionować absolutnie nie należy, bo jest bardzo ważna dla właściwego funkcjonowania. Kiedyś media nie były w stanie zniekształcić tej potrzeby, ponieważ podział na informacje ważne dla jednostki i te dotyczące kraju lub świata był bardzo jasno zarysowany. Obecnie wygląda to inaczej, ponieważ wiadomości w internecie niosą za sobą ten sam ładunek emocjonalny, a ludzki umysł znacznie gorzej radzi sobie z rozpoznawaniem, które z nich są istotne dla naszego codziennego życia. Oznacza to, że informacje lokalne i światowe wywołują na nas takie samo wrażenie i pobieramy z nich bodźce i emocje z takim samym zaangażowaniem. Gdyby organizm nie posiadał jeszcze jednego bezpiecznika, to najpewniej bylibyśmy na prostej drodze do całkowitego szaleństwa, ale na szczęście nie jest jeszcze tak źle. Po dłuższym okresie przeglądania wiadomości z całą pewnością będziemy bowiem w stanie stwierdzić, że w pewnym momencie straciliśmy czujność i zaczęliśmy bardziej mechanicznie przeglądać kolejne treści, nie przywiązując się zbytnio do tego, co one właściwie przekazują. Dzieje się tak dlatego, że organizm przechodzi w swoisty tryb oszczędzania energii, by podołać jakoś obezwładniającemu nadmiarowi.

 

Reperkusje

 

Spadek energii związany z przyjmowaniem nadmiaru bodźców informacyjnych może poskutkować przewlekłym obniżeniem nastroju, który w dalszej perspektywie prowadzi wręcz do takich stanów jak depresja czy inne zaburzenia psychiczne. Możemy również nabawić się syndromów takich jak FOMO, czyli Fear of Missing Out, polegających na przeraźliwym lęku przed przegapieniem informacji, nawet jeśli w praktyce jest ona mało istotna dla naszego życia. FOMO jest bardzo zaawansowanym stanem braku jakiegokolwiek porządku w przyjmowaniu informacji, a zaburzenia psychiczne i depresja mogą następować wręcz symultanicznie do rozwoju tego syndromu. Niezbędna jest zatem odpowiednia profilaktyka: segregowanie źródeł informacji pod względem tych, które oferują nam wiadomości niezbędne w codziennym życiu, a także zmniejszenie częstotliwości przeglądania wszelkiego rodzaju serwisów informacyjnych.